27.09.2020
NIEPOŁOMICE
GODZINA 11:11
37KM/112KM
27.09.2020
NIEPOŁOMICE
GODZINA 11:11
37KM/112KM
MANIUTO
TOMASZ MARCZYŃSKI

Na liście kolarskich marzeń do spełnienia Tomasz Marczyński z żelazną konsekwencją odhacza kolejne punkty. W 2018 roku do długiej listy osiągnięć dopisał udział w najsłynniejszym kolarskim wyścigu świata, Tour de France. Wraz ze swoją drużyną Lotto Soudal pokonał tysiące kilometrów w czasie trzech męczących tygodni.

Rok wcześniej odniósł swoje największe zwycięstwa w karierze, będąc najlepszym na dwóch etapach Vuelta Espana. To trzeci obok Tour de France i Giro Italia najważniejszy kolarski wyścig.

– Sukces z Vuelty wciąż cenię najbardziej. Mam na koncie kilka tytułów mistrza Polski i inne zwycięstwa, ale to były wyścigi mniejszej rangi. Wygrać jeden etap na wielkim tourze to już jest sukces, a wygrać dwa na jednej imprezie to wielkie osiągnięcie. I wielka satysfakcja – podkreśla.

Patrząc na karierę 36-letniego kolarza można stwierdzić, że jego sportowa droga to wzloty, upadki i doskonała lekcja dla każdego, że nigdy nie wolno się poddawać.

– Wiele razy zdarzało się, że przez kontuzje nie mogłem być na topie, ale przecież taki jest sport – mówi urodzony optymista, który dzieląc kolarskie życie między Hiszpanię, Polskę, a ciągłe wyjazdy szlakiem wyścigów Pro Touru nie zapomina o miejscach, w których jego przygoda z dwoma kółkami się zaczęła. Regularnie można go spotkać na podkrakowskich szosach.

I właśnie taki charakter Tomka odnajdziecie w każdym aspekcie Wyścigu. Począwszy od trasy, którą on sam wytyczył i która obejmie ulubione jego szlaki w Puszczy Niepołomickiej, po metę, gdzie jako ambasador Wyścigu będzie tworzył atmosferę kolarskiego święta, serwując kawę, wieszając medale na szyje, uczestnicząc w przygotowanych atrakcjach dla adeptów kolarskiej sztuki. Kto uczestniczył w I i/lub II edycji “Wyścigu by Tomasz Marczyński” już wie, że ten dzień zapada w pamięć – kto nie był niech da porwać się w wir wydarzeń nakręcanych przez Tomka.

 

POWRÓT
000
DNI
:
00
GODZINY
:
00
MINUTY
:
00
SEKUNDY